Centrum im. Adama SmithaPierwszy Niezależny Instytut w Polsce od 16 września 1989 roku

ZMARNOWANA DEKADA?

4 sierpnia prof. Jerzy Eisler z Instytutu Pamięci Narodowej opublikował był na łamach “Rzeczpospolitej” obszerny okolicznościowy tekst poświęcony Edwardowi Gierkowi. Postawił tam byłemu pierwszemu sekretarzowi zarzut, że zamiast modernizować kraj – miał wszak do dyspozycji 20 miliardów dolarów – pieniądze roztrwonił, poświęcając je “na konserwowanie anachronicznej struktury politycznej i społecznej realnego socjalizmu”. Gdyby środki owe “mądrze zainwestowano”, to Polska byłaby dziś na poziomie Hiszpanii. Kilka dni później “Rzeczpospolita” wydrukowała mój tekst, w którym przedstawiłem liczne przykłady bezprecedensowej modernizacji gospodarki i infrastruktury kraju, a nadto pisałem, że Polska – żeby zostać drugą Hiszpanią – musiałaby zmienić ustrój gospodarczy, co w tamtych historycznych warunkach było absolutnie niemożliwe.

Historyka dar przewidywania ... przeszłości

W polemicznym artykule “A jednak zmarnowana dekada” (“Rz”, 20 sierpnia 2001) prof. Jerzy Eisler skłonny jest zgodzić się z moim twierdzeniem, że Gierek miał pewne modernizacyjne osiągnięcia, ale, dodaje zaraz, modernizacja miałaby bez porównania

większy zasięg, gdyby ustrzec się “setek inwestycji chybionych ..., które pochłonęły miliardy złotych.” Na dowód przytacza kilka przykładów takich nieudanych przedsięwzięć: fabryka autobusów berliet, licencyjny ciągnik massey-fergusson, fabryka bistoru w Teofilowie, czy, wreszcie, Huta Katowice. Nie ma wątpliwości: Gierek i jego współpracownicy z inwestycjami niekiedy chybiali. Rzecz jednak w tym, że inwestycja chybiona jest bliźniaczą siostrą inwestycji trafnej – kiedy się rodzą, nie sposób stwierdzić która z nich jest którą. Każda decyzja inwestycyjna, w każdych warunkach, jest bowiem oparta na przewidywaniu przyszłości. Ponieważ ta jest nieznana, o tym czy zainwestowano trafnie czy błędnie decyduje upływ czasu. Inwestycja przygotowana najlepiej i najracjonalniej może obrócić się w katastrofę; inwestycja z pozoru absurdalna i urągająca kanonom inwestowania okaże się najbardziej spektakularnym sukcesem. Taka jest natura gospodarki. Na dobitkę, margines inwestycji nieudanych tym jest szerszy, im większy jest zakres inwestycji. Udział zaś inwestycji w PKB w latach siedemdziesiątych był wyjątkowo szeroki (w 1974 przekroczył 35%!), przeto i przedsięwzięć błędnych musiało być w tych warunkach więcej niż przeciętnie. Wymieniając więc swoje przykłady Jerzy Eisler dowodzi jedynie, że Gierek i jego koledzy nie różnili się zasadniczo od innych inwestorów. Ich dobry znajomy, kanclerz Helmut Schmidt, na przykład, budował wtedy w Niemczech elektrownie atomowe, które inny kanclerz federalny, Schroeder mianowicie, każe dzisiaj burzyć. Profesor ma Gierkowi za złe, że ten nie odbiega od normy – żeby się ustrzec nietrafnych decyzji trzeba byłoby mieć zdolność jasnowidzenia. Czy nie jest to aby freudowska tęsknota za Sekretarzem Doskonałym?

20 miliardów – czy to dużo?

20 miliardów dolarów, którymi w ciągu dekady dysponował Gierek, urasta w debacie publicznej do jakichś demonicznych rozmiarów. Miałyby one dawać niezwykłe możliwości, na przykład moc przekształcenia Polski w drugą Hiszpanię. Jednak rzeczywista waga tych środków jest wielokrotnie mniejsza, niż się im przypisuje. 20 miliardów dolarów, na które zadłużyła się PRL w ciągu dziesięciu lat to dokładnie tyle, ile wynosi deficyt budżetu 2002, sprokurowany przez p. ministra Bauca jednego tylko sierpniowego dnia roku 2001. Ba, ale chodzi wszak o dolary ówczesne – nie dzisiejsze. 30 zaś dolarów ówczesnych to odpowiednik przeciętnej miesięcznej płacy – wg “kursu czarnorynkowego, czyli realnego” -pisze Jerzy Eisler, dając do zrozumienia młodszym czytelnikom, że siła nabywcza dolara osiągała tak fantastyczny poziom. Owszem, ale tylko tutaj. Tylko tu za 30 dolarów można było przez miesiąc utrzymać rodzinę i samochód, opłacić czynsz i wyposażyć dzieci do szkoły - i

jeszcze starczało na wakacje w Bułgarii. Ale w ojczyźnie dolara? Tam również można było za 30 dolarów utrzymać rodzinę – przez jeden dzień, o ile tego dnia nie wypadła akurat wizyta u lekarza. Kurs realny? Chyba nadrealny! Słysząc o niezwykłych właściwościach 20 miliardów dolarów trzeba mieć na uwadze fakt, że dla mojego i profesora pokolenia dolary, marki, funty i franki to nie były po prostu pieniądze – tak jak to jest dzisiaj. O nie! Dolary, marki, funty i franki to były “cenne dewizy”. Waluty te otaczano swoistym kultem, rodzajem absurdalnej czci, z którym jednym pociągnięciem pióra rozprawił się prof. Leszek Balcerowicz w pamiętnym grudniu 1989. Okazało się, że przeciętna płaca to nie jest już równowartość 30, ale 300, 500, potem 600 dolarów. Za 4,5 miliarda sprzedano niedawno 30 procent akcji jednego tylko, nędznego zresztą, przedsiębiorstwa. Zagraniczny nabywca wycenił je więc na 15 miliardów dolarów. W takim, współczesnym kontekście należy oceniać wielkość zadłużenia.

Ahistoryczność

Od jednego zarzutu – zarzutu ahistoryzmu – muszę uwolnić profesora Eislera, nie wycofując go wszakże wobec innych osób zabierających głos w debacie poświęconej osobie Edwarda Gierka. Otóż, gdy profesor pisał, że Gierek miał szansę uczynić Polskę drugą Hiszpanią, to – sądziłem – tylko pod warunkiem zmiany ustroju gospodarczego. Ponieważ w ówczesnych warunkach zmiana taka nie mogła być nawet rozważana, zarzuciłem autorowi “Zmarnowanej dekady” postawę ahistoryczną. Pochopnie, jak się okazało. Profesor pisze bowiem, polemizując z moimi poglądami, że obstaje przy swoim: “Gdyby te dwadzieścia kilka miliardów dolarów zainwestowano wtedy rozumnie ... to bylibyśmy dzisiaj na poziomie Hiszpanii.” Rozumiem te słowa w ten sposób, że gospodarka centralnie planowana, pod światłym, rzecz jasna, kierownictwem, uzupełniona o dwa miliardy dolarów rocznie, mogłaby być równie sprawna jak gospodarki kierujące się regułami rynkowymi. Zakładam, że jest to na razie robocza hipoteza IPN. Życzę profesorowi wytrwałości w jej dowodzeniu, choć sukcesu – nie wróżę.

Bitwa o pamięć

Mam jednak nieodparte wrażenie, że w tej debacie nie chodzi o żaden bistor, berlieta czy licencyjny ciągnik w układzie calowym. Nie chodzi nawet o 20 miliardów dolarów. Nerwowa i gwałtowna reakcja elit na wyniki badań opinii publicznej, wskazujące na wysoką ocenę zarówno dekady lat siedemdziesiątych jak i osoby Edwarda Gierka, dowodzi, że nie do zaakceptowania jest dla nich dobra pamięć, jaką lud zachowuje o tamtych czasach. “Ocena ... uzależniona jest od tego, kto i w jakim celu jej dokonuje.” – pisze z zaskakującą szczerością

Jerzy Eisler i prawdopodobnie dlatego w obszernym, całokolumnowym tekście “Zmarnowanej dekady” nie znajdziemy najmniejszej nawet wzmianki o tym, co miało w dekadzie tej największą z punktu widzenia stosunków społecznych wagę. Myślę o zniesieniu z początkiem roku 1972 dostaw obowiązkowych, tego reliktu czasów pańszczyźnianych, oraz objęciu rolników państwowymi ubezpieczeniami – ubezpieczeniem zdrowotnym zwłaszcza. Tymi decyzjami władze ówczesne wydobyły chłopów ze stanu obywateli drugiej kategorii, w jakim tkwili do tej pory.

Tak, stawką jest pamięć: idzie o to czy w perspektywie historycznej przetrwa pamięć ludu, mającego instynktowne wyczucie politycznego realizmu, czy pamięć elit, z których jedne śnią o tym jak Gierek własnoręcznie obala komunizm, a drugie marzą o nie-realnym socjalizmie.

Krzysztof Dzierżawski 

Reddit icon
Technorati icon
Yahoo! icon
e-mail icon
Twitter icon
Facebook icon
StumbleUpon icon
Del.icio.us icon
Digg icon
LinkedIn icon
MySpace icon
Newsvine icon
Pinterest icon

Ankieta

wtorek, 2019-05-21

22 maja konferencja "Złoty, euro i sprawa polska"

22 maja w Warszawie ma miejsce wspólna konferencja Narodowego Banku Polski i Centrum im. Adama Smitha pt.: "Złoty, euro i sprawa polska". Bezpośrednią relację udostępnia NBP. 

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

piątek, 2018-10-26

Informacja prasowa o stanie inicjatywy Centrum im. Adama Smitha w sprawie projektu ustawy dotyczącej podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet

W środę 10 października 2018 r. odbyło się spotkanie grupy roboczej złożonej z ekspertów Centrum im. Adama Smitha oraz przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP w sprawie projektu ustawy dotyczącego podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet.

Dyrektor Narodowej Rady Rozwoju, Samorządu i Inicjatyw Obywatelskich, Pan Paweł Janik wyraził podziękowanie...

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

wtorek, 2019-05-21

22 maja konferencja "Złoty, euro i sprawa polska"

22 maja w Warszawie ma miejsce wspólna konferencja Narodowego Banku Polski i Centrum im. Adama Smitha pt.: "Złoty, euro i sprawa polska". Bezpośrednią relację udostępnia NBP. 

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.