Centrum im. Adama SmithaPierwszy Niezależny Instytut w Polsce od 16 września 1989 roku

"Referenda: Seria chybionych pytań" prof. Michał Wojciechowski w Rzeczpospolitej

Referenda: Seria chybionych pytań

Michał Wojciechowski
Czy w Polsce spróbujemy coś zmienić na lepsze czy też akceptujemy stan obecny?
Mamy w perspektywie dwa referenda i dwie serie pytań. Niestety, wszystkie budzą wątpliwości, większe czy mniejsze. Najpierw przypomnę te pytania:

Pytania prezydenta Komorowskiego: 1. Czy jesteś za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu? 2. Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych? 3. Czy jesteś za tym, żeby wątpliwości podatkowe były rozstrzygane na korzyść podatnika?

Pytania prezydenta Dudy: 1. Czy jest Pani/Pan za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy? 2. Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe? 3. Czy jest Pani/Pan za zniesieniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego sześciolatków i przywróceniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego od siódmego roku życia?

Do obu serii pytań można by mieć zastrzeżenia. Dotyczą spraw ważnych dla państwa, ale czy nie można by ich rozstrzygnąć inaczej? I czy pytania należycie sformułowano? Na sensowność referendum rzutują także terminy.
Oczywiście lepiej przeprowadzać je łącznie z wyborami. Pospieszne referendum prezydenta Komorowskiego to nie tylko koszt. Można bowiem przewidywać zbyt małą frekwencję, przy której wyniki nie są miarodajne, a samo referendum może być nieważne. Temat JOW, choć bardzo ważny, zapewne nie wystarczy w sytuacji, gdy Kukiz, nie przedstawiając propozycji programowych i personalnych, stracił swoje chwilowe poparcie.
Gdy to piszę, Senat ma rozpatrywać wniosek o drugie referendum. Skoro pierwsze ma się odbyć, również drugie powinno być ogłoszone, tym bardziej że pytania z drugiego są co najmniej tak samo ważne i co najmniej tak samo interesują wyborców.

JOW
Samą ideę jednomandatowych okręgów wyborczych, czyli system większościowy w wyborach do parlamentu, należy poprzeć. Wydaje się ona na dłuższą metę zdrowsza dla systemu politycznego. Jednakże oprócz dwóch skrajności – JOW oraz sytuacji obecnej charakteryzującej się dyktatem liderów partyjnych, a na listach tłumami nieznanych bliżej kandydatów, można by rozpatrywać również systemy mieszane, jak niemiecki. Może wyborcy by taki woleli?
Ponadto, odpowiadając „tak", trzeba pamiętać, że skoro wybory w systemie proporcjonalnym zostały wpisane do Konstytucji RP, pytanie o JOW ma na razie charakter sondażu opinii publicznej. Należałoby raczej przeprowadzić referendum nad zmianą konstytucji w tym punkcie i ewentualnie nad nową ordynacją wyborczą.
Jak system proporcjonalny może przybrać różne postaci, tak i większościowy. W ortodoksyjnej wersji JOW byłby to system anglosaski, znany z wyborów do Senatu: jedna tura, najlepszy bierze mandat. W warunkach polskich lepszy byłby system francuski, gdzie trzeba przekroczyć 50 proc. Jeśli nikomu się to nie uda w pierwszej turze, do drugiej staje dwóch najlepszych, którzy szukają dodatkowego poparcia. Tak wybieramy przecież prezydenta. Ale nie ma możliwości postawienia krzyżyka przy tej opcji.

FINANSOWANIE PARTII
Pytanie to stanowi reakcję na żądania, by znieść finansowanie partii z budżetu. Samo w sobie jednak wcale o tym nie mówi! Samo to wystarczy, by je zdyskwalifikować. Odpowiedź negatywna do niczego właściwie nie zobowiązuje, gdyż można by zmieniać zasady finansowania partii na mnóstwo sposobów. Na przykład zachowując finansowanie z budżetu, a tępiąc ukryte finansowanie przez podejrzany biznes i zagranicę. A skoro trudno o mądrą odpowiedź na głupie pytanie, radzę zostawić to okienko na karcie puste.

NA KORZYŚĆ PODATNIKA
Ładnie to brzmi, któż nie byłby za ograniczeniem samowoli poborców podatkowych? Otóż wprowadzenie tej zasady ulży nieco drobnym przedsiębiorcom, nieraz bezradnym wobec fiskusa, ale zarazem wywoła olbrzymie szkody. Pytanie uważam za PODSTĘP lobby korporacyjnego, które przemówiło ustami prezydenta, i odpowiem „nie".
Kluczowy problem z poborem podatków to ukrywanie i wywożenie zysków przez duże firmy zagraniczne. Na przykład znana firma X zmienia nazwę na Y, w Polsce dotąd mało znaną, która to marka należy do zagranicznej spółki macierzystej. Za prawo do niej płaci kilkaset milionów i jeszcze tyle samo rocznie za licencję na jej dalsze używanie. Znane są przepłacanie za zamówienia na towary z siostrzanych spółek za granicą, fikcyjne usługi doradcze itd.
Ci oszuści byli dotąd bezkarni, ale jednak urzędy skarbowe i policja mogłyby się nimi zająć. Jeśli wprowadzimy zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, pozwolimy na nieograniczony wywóz zysków i na wiele innych szwindli, gdyż powyższe transakcje albo z natury budzą wątpliwości, albo wynajęta kancelaria prawnicza przedstawi je jako takie. Uczciwie płacący podatki tylko na tym stracą. Trzeba bić na alarm! Potrzeba czegoś innego: radykalnego uproszczenia przepisów podatkowych, które zredukuje liczbę wątpliwości. Jest to nawet pilniejsze niż obniżka podatków – a tańsze!
WIEK EMERYTALNY
Ekonomiści, także niechętni rządowi, uważają wyższy wiek emerytalny za nieunikniony, gdyż kasa ZUS pustoszeje (a wraz z emigracją i mało licznymi rocznikami będzie jeszcze gorzej). Jednakże istotą sprawy nie jest wiek emerytalny, lecz gigantyczne bezrobocie. Nie oficjalne, lecz faktyczne: zamaskowane przez emigrację, niepotrzebne studiowanie, wczesne emerytury dla wybranych. Z ludzi w wieku produkcyjnym pracuje w Polsce zaledwie 56 proc. (2014).
Podniesienie wieku emerytalnego oznacza tylko tyle, że będzie mniej emerytur, a więcej zasiłków. Te są niższe, więc rząd PO–PSL wolał podnieść wiek emerytalny. Stąd dalszy wzrost bezrobocia młodszych i inne złe skutki, dlatego lepiej by było zachować na razie wiek 65 lat, choć z tego powodu emerytury muszą być trochę mniejsze.
W przyszłości lepsze byłyby rozwiązania elastyczne. Wcześniejsze przejście na emeryturę mogłoby być możliwe, ale kosztem odpowiednio niższych świadczeń. Z drugiej strony nie należy ograniczać prawa do pracy dłużej. Te kroki wymagają uprzedniego uzdrowienia gospodarki przez prostsze przepisy i obniżkę podatków.
Pytanie to należałoby więc zadać później. A tymczasem nie jest precyzyjne, bo nie wiadomo, o ile należałoby obniżyć wiek emerytalny i jak uwzględnić staż pracy (bo może się okazać, że stracą ci, którzy nie pracowali, ale studiowali). Jest to więc sondaż co do ogólnych intencji, ważna wskazówka co do przyszłych ustaw.

LASY
Pytanie o lasy jest jasne, ale omija istotę problemu, tak jak to o finansowanie partii. Chodzi w nim o rzecz całkowicie słuszną, o uniemożliwienie wyprzedaży lasów po niskiej cenie cwaniakom. Warto przypominać, że pod szyldem prywatyzacji sprzedawano pracujące zakłady po cenie niższej niż wartość gruntów, na której stoją, albo po takiej, że ich dochody przez dwa, trzy lata pozwoliły nowym właścicielom na zwrot wydatku. Tego nie chcemy, ale czy to znaczy, że należy utrzymać system obecny?
Jest tu jednak pewne „ale". Lasy Państwowe płacą znikome podatki. Według raportu NIK za dużo wyrąbują, koszty zarządzania rosną, do lasów należą grunty i przedsiębiorstwa wcale im niepotrzebne. Dodam, że część lasów została przez komunistów zrabowana prawowitym właścicielom, a reprywatyzację kolejne postkomunistyczne rządy utrącały. To też trzeba uwzględnić, ale przez ustawę, a nie referendum.

DZIECI
W tej sprawie sama odpowiedź jest dość oczywista: tak. Nie było żadnej potrzeby wprowadzania obowiązku szkolnego od lat sześciu, a nawet jest to szkodliwe. Przypomnę dlaczego:
a) Dzieci sześcioletnie są zwykle zdolne do samej nauki, ale nie do przebywania w warunkach szkolnych, gdyż nie dojrzały społecznie i emocjonalnie, w szkole cierpią i zniechęcają się, a wyniki mają gorsze.
b) Dzieci rozwijają się w różnym tempie i lepiej zróżnicować wiek pójścia do szkoły.
c) W krajach, gdzie nauka zaczyna się wcześniej, pierwsza klasa przypomina naszą zerówkę (nawet w Niemczech, z wiekiem szkolnym około 6,5 roku).
d) Ta antyreforma stanowi obciążenie dla szkół, przy ich na ogół kiepskich warunkach materialnych.
e) Większość rodziców woli późniejsze rozpoczęcie nauki, a ruch społeczny przeciw sześciolatkom w szkole przybrał znaczne rozmiary.
Czy zmienić złą ustawę? To tak, jakby spytać, czy należy posprzątać po wyeksmitowanym lokatorze, który nabrudził. Takich pytań można by zadać tuziny. Szkodliwych ustaw PO było sporo i trzeba będzie dużo sprzątać.
Ostatnio słuszne protesty wzbudziła ta o hodowaniu ludzi w probówce i o ich selektywnym likwidowaniu, co się mądrze nazywa „leczeniem niepłodności" oraz in vitro. Ze sfery rodziny przypomnę ustawę z 2010 roku, wedle której rodzina jest środowiskiem podejrzanym, a karcenie dzieci stanowi przemoc (udokumentowaną skargę na tę ustawę bada ospale Trybunał Konstytucyjny).
To tylko przykłady, złych ustaw ze sfery politycznej i gospodarczej można by sporządzić dużo dłuższą listę. Załatwienie tych spraw nie zależy od referendum, lecz od nowych wyborów i nowej większości parlamentarnej. Będzie to odpowiedź na pytanie, czy w Polsce spróbujemy coś zmienić na lepsze czy też akceptujemy stan obecny, który streszczają bezrobocie i pendolino. Już dzisiaj należy tworzyć program sprzątania...

Autor jest ekspertem Centrum im. Adama Smitha

Udostępniamy za portalem Rzeczpospolita: https://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/309019754-Referenda-Seria-chybionych-...

Reddit icon
Technorati icon
Yahoo! icon
e-mail icon
Twitter icon
Facebook icon
StumbleUpon icon
Del.icio.us icon
Digg icon
LinkedIn icon
MySpace icon
Newsvine icon
Pinterest icon
czwartek, 2019-06-06

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA, Warszawa, 6 czerwca 201 9

 

Centrum im. Adama Smitha oblicza Dzień wolności podatkowej w Polsce od 1994 roku. 

W 2019 roku ...

środa, 2019-05-29

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

 

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA

Warszawa, 30 maja 2019

KOSZTY WYCHOWANIA DZIECI 2019

 

Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2019 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia) mieści się w przedziale od 200 do 225 tys. złotych, a dwójki dzieci od 370 do...

piątek, 2018-10-26

Informacja prasowa o stanie inicjatywy Centrum im. Adama Smitha w sprawie projektu ustawy dotyczącej podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet

W środę 10 października 2018 r. odbyło się spotkanie grupy roboczej złożonej z ekspertów Centrum im. Adama Smitha oraz przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP w sprawie projektu ustawy dotyczącego podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet.

Dyrektor Narodowej Rady Rozwoju, Samorządu i Inicjatyw Obywatelskich, Pan Paweł Janik wyraził podziękowanie...

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

czwartek, 2019-06-06

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA, Warszawa, 6 czerwca 201 9

 

Centrum im. Adama Smitha oblicza Dzień wolności podatkowej w Polsce od 1994 roku. 

W 2019 roku ...

środa, 2019-05-29

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

 

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA

Warszawa, 30 maja 2019

KOSZTY WYCHOWANIA DZIECI 2019

 

Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2019 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia) mieści się w przedziale od 200 do 225 tys. złotych, a dwójki dzieci od 370 do...