Centrum im. Adama SmithaPierwszy Niezależny Instytut w Polsce od 16 września 1989 roku

To nie kryzys to rezultat

 „To nie kryzys to rezultat” tak diagnozował Stefan Kisielewski sytuację w PRLu. Po 12 latach przemian w naszym kraju można tę diagnozę niestety znów powtórzyć. Państwo i finanse publiczne są w stanie ciężkiego kryzysu. Jest to rezultat wieloletniego eliminowania i niszczenia źródeł sukcesu gospodarczego polskiego społeczeństwa i państwa. Ten zapomniany już, nieprawdopodobny w skali światowej sukces rozpoczął się za sprawą jednej ustawy o podejmowaniu działalności gospodarczej z 1988 roku. Była to wówczas najbardziej wolnościowa ustawa na świecie regulująca prowadzenie działalności gospodarczej. Deregulowała i przekreślała dziedzictwo ton formularzy i pozwoleń. Legalizowała i otworzyła drogę do przedsiębiorczości Polaków jeszcze w PRLu. W pełni została wykorzystana po granicznym roku 1989. Nigdy dotąd w historii obywatele nie korzystali z takiej wolności zarówno politycznej jak i ekonomicznej. Dzięki tej ustawie w oszałamiającym tempie powstało blisko dwa miliony prywatnych przedsiębiorstw. Było to możliwe dzięki tej regulacji oraz dzięki równoczesnemu załamaniu dotychczasowej wiary w moc zapewnienia czegokolwiek przez państwo i odrodzeniu się wiary we własne nieograniczone możliwości. Ustawa i wiara w rękach i sercach milionów naszych obywateli odmieniły oblicze Polski. Ten fenomen nie został w żaden sposób rozpoznany i zrozumiany przez klasę polityczną, która przerwała tworzenie spontanicznego i utajonego ładu opartego na wolności. Obca była jej myśl polskiego przedwojennego ekonomisty Ferdynanda Zweiga, że wolność jest najlepszą, najskuteczniejszą i najtańszą sztuką rządzenia i gospodarowania. Rozpoczęło się eliminowanie wolności zarówno w życiu gospodarczym jak i politycznym (system wyborczy eliminujący związki obywateli na rzecz wyłącznie partii). Symbolicznym początkiem końca wolności było wprowadzenie pierwszych koncesji na import paliw, w których przejrzystość procedur miała barwę atramentu podpisu ministra, który je wprowadził. Przeprowadzone przez nas badania dotyczące sytuacji małych i średnich przedsiębiorstw od 1990 do 2000 roku wykazały w naukowy sposób ograniczanie i pogarszanie z roku na rok, miesiąca na miesiąc możliwości ich działania. Poddawana je coraz bardziej skomplikowanym, zawiłym, nieprzejrzystym i kosztownym prawom. Konsekwencją tego musiało być zahamowanie dynamiki tworzenia tych przedsiębiorstw a wobec równoległego procesu wzrostu kosztów pracy do ponad 90 % płacy netto do zatrzymania powstawania w nich miejsc pracy. Ten schemat można zauważyć w całej gospodarce. Rosnące bezrobocie, gasnący wzrost gospodarczy, bujny rozkwit korupcji to są niektóre rezultaty systemu, jaki w naszym kraju  bez zahamowań się tworzy. To nie kryzys rosyjski czy azjatycki albo koniunktura na rynku niemieckim były przyczyną ale jakość i zasady systemu instytucjonalno-prawnego są źródłem obecnego stanu rzeczy. Powtórzę za Hernado de Soto wstrząsające stwierdzenie, że podstawą rozwoju nie są osiągnięcia natury czysto ekonomicznej (np. postęp technologiczny, akumulacja oszczędności, wydajność itp.). Są to przyczyny wtórne. Żadna z nich nie tłumaczy, dlaczego w jednych krajach ludzie mają więcej inicjatywy, więcej oszczędzają, inwestują i są bardziej wydajni. Zdaniem nie tylko H. de Soto przyczyna tkwi w obowiązującym systemie prawnym, administracyjnym, instytucjonalnym, który zachęca albo do inwestowania, produkowania, budowania albo do szukania możliwości otrzymania wcześniejszej renty. Polska znalazła się znów w sytuacji z roku 1988. Potrzebna jest ponownie jeszcze silniejsza wiara oraz deregulacja przywracająca wolność Polakom. Kajdany ludzkości są zrobione z papieru kancelaryjnego jak pisał F. Kafka i tony tego papieru wiążą ręce i marnują energię naszym obywatelom. Trzeba powrócić do źródeł naszego cudu gospodarczego a nie upatrywać odmiany losu gospodarki i obywateli jak ostatnio jedynie w fakcie obniżenia stopy procentowej. Fałszywe idee i błędne na ich podstawie diagnozy rzeczywistości prowadzą do katastrofalnych decyzji. Ich niepełne koszty ujawniły się w gigantycznym zadłużeniu państwa, eufemistycznie nazywanym „dziurą budżetową”. Są to sumy, które mogą przyprawić o zawrót głowy a dotychczasowe metody ich wydawania spowodować utratę świadomości. 

Sytuacja ta laboratoryjnie pokazuje dokonany już proces utraty efektywnej kontroli obywateli nad politykami oraz parlamentarzystów nad publicznym groszem. Publiczny grosz wydawany był z pogwałceniem elementarnej racjonalności i zasadności. Wydatki publiczne stały się niczym innym jak łupami ponadpartyjnych grup interesów. 

Państwem i środkami publicznymi rządzą te właśnie grupy interesów, które są jedynymi realnymi i tym samym trwałymi formacjami politycznymi. Określić je można jako koalicje redystrybucyjne. Jedna z najbardziej aktywnych takich koalicji funkcjonuje w górnictwie i hutnictwie. Symbolicznym przykładem jej pewności siebie i bezkarności w trwonieniu pieniędzy podatników jest chociażby przyznawanie nagród dyrektorom kopalń. Ich wysokość jest chyba proporcjonalna do wielkości strat tychże kopalń. Bilans już nie dotacji, ale wyłudzeń tej koalicji redystrybucyjnej może wykazać, że nasz kraj wydał równowartość do tej pory kilka programów kosmicznych z lotem na Marsem włącznie. Inna ponadpartyjna koalicja redystrybucyjna konsekwentnie prowadzi do utrzymania w naszym kraju telekomunikacyjnej pustyni. W 1989 roku monopol polityczny został rozbity. Przywrócona 

została wolność w sferze politycznej. Zwrócono też na moment obywatelom wolność ekonomiczną, którą systematycznie później umniejszano. Skutki monopolu politycznego uciążliwe były już dla dotychczasowej peerlowskiej elity i dotkliwe dla startującej podówczas klasy politycznej. Nie zachodzi już obawa, że zostanie przywrócony w tej wersji, choć można zaobserwować budowania „szlachty politycznej”. Klasa ta nie tylko do tej pory toleruje, ale akceptuje i broni istnienia równie kosztownych i tym samym nieefektywnych jak w polityce monopoli w gospodarce. Złowieszczy zwłaszcza w XXI wieku jest monopol telekomunikacyjny. Pytanie, które zadawałem różnym odpowiedzialnym ministrom, czy zdają sobie sprawę ile nowych przedsiębiorstw, ile miejsc pracy nie powstało w wyniku braku możliwości posiadania elementarnego narzędzia, jakim jest telefon zawsze pozostawało bez sensownej odpowiedzi i jakiejkolwiek później refleksji w imię, jakich interesów sprawuje się władzę. Po 12 latach utrzymywania monopolu nasz kraj jest spenetrowany przez telefonię stacjonarną w zaledwie 30%. TPSA wysyła odmowy zainstalowania telefonów z takich samych przyczyn jak 20 i 30 lat temu. Na tej telekomunikacyjnej pustyni tym bardziej będzie kwitło bezrobocie i politycy muszą wreszcie sobie zdać sobie z tego sprawę. Obniżeniem VATu na dostęp do internetu nie spowoduje się, że będzie on dostępny na Podlasiu czyli poza enklawami kilku miast. Deklaracje wyborcze o edukacji przez internet i telepracy są wyjątkowo czcze i aroganckie, gdyż niemożliwe do realizacji przy konserwowaniu monopolu i to należącego po prywatyzacji do obcego rządu. Każda minuta istnienia tego reliktu porównywalnego do Korei Północnej to wyliczalne straty gospodarcze i cywilizacyjne dla Polski. Nasz kraj nie ma żadnych naukowo wyodrębnianych przeszkód aby nie mógł się nie rozwijać. Jedynym czynnikiem, który daje się wyodrębnić to pogrążająca nasz kraj niekompetencja i nieodpowiedzialność większości klasy politycznej. Nie podjęte decyzje wywołują katastrofalny brak następstw i obecny stan rzeczy jest tego rezultatem. Polska nie ma dzięki monopolowi telekomunikacyjnemu infostrat ale też do tej pory elementarnego i sprawnego systemu dróg. To jest skutek brak wiedzy, kompetencji i wizji czym jest państwo i jakie wyzwania stały i stoją przed naszym krajem. Brak tych strategicznych niepodjętych 12, 10 czy kilka lat temu decyzji zarówno co do elementarnej infrastruktury ale też co do ładu instytucjonalnego jest historycznie dyskwalifikujący. Elity III RP w przeciwieństwie do PRLu, z jego ideologiczno-sojuszniczymi ograniczeniami nie wykorzystały szansy. Czytając różne wspomnienia w dziesiątą rocznicę zmiany systemu porażający było to, że kluczowe osoby dla tamtych lat miały w sprawach gospodarczych horyzont intelektualny kończący się na samorządzie pracowniczym w państwowych przedsiębiorstwach. To z części opozycji przy okrągłym stole płynęły żądania aby sektor prywatny w nowo definiowanym ustroju nie mógł  zatrudniać więcej niż 50 osób na jedną zmianę mimo, że ówczesna władza nie stawiała takich warunków. Jeden z autorów tych pomysłów głosi obecnie wbrew stanowi światowej wiedzy i empirycznym badaniom (opublikowanym przez WJS, przedruk GW z dn. 17.04 br.), że trzeba m.in. podnosić wydatki budżetowe i podatki. Badania te udowadniają na przestrzeni 20 lat, że im mniejszy rząd i jego wydatki tym wzrost gospodarczy jest bardzo wysoki, bezrobocie minimalne a ludzie ubodzy otrzymują od takiego państwa efektywnie więcej świadczeń i to na wyższym poziomie. Jest to czysta empiria bez jakiejkolwiek ideologii. Jeżeli stojąc wobec takich niepodważalnych faktów autor z bezczelną śmiałością proponuje coś wręcz odwrotnego to mamy doczynienia z niebezpiecznym politykiem, który w imię ideologii i nie bacząc na koszty i skutki gotów jest wprowadzać niszczące nasz kraj rozwiązania. Świat polityki w naszym kraju zdaje się nie uwzględniać możliwości skorzystania z wypróbowanych metod wypracowanych przez świat nauki i wynikających z elementarnego doświadczenia. Programy wyborcze przepełnione są propozycjami i rozwiązaniami, które zostały negatywnie zweryfikowane. Pomysłami-zombi są wszelakie ulgi na rozwiązywanie to braku mieszkań, to miejsc pracy itp. Opisy skutków tych ulg zapełniają strony podręczników na całym świecie. Sklasyfikowane i zinterpretowane przyniosły niejednego Nobla. W świecie powszechnego dostępu do informacji ignorowanie elementarnych praw i prawd jest gorsze niż zbrodnia, to błąd - jak mawiał klasyk polityki Tayllerand. Przyszły układ władzy a tym samym nasz kraj nie ma już czasu na kolejne błędy. Formacja, która stworzy rząd ma historyczną szansę na suwerenne sprawowanie władzy, nie bacząc na niszczące nasze państwo egoistyczne interesy różnego rodzaju grup. Za poprzedni 12 letni okres jest tak samo odpowiedzialna jak inne formacje i nie może być ciągłym alibi dla ich niemocy i niepowodzeń. Sama też nie może przyjąć tej maniery upatrując źródeł kryzysu państwa jedynie w rządach ostatniego czterolecia. Premier rządu stanie wobec powagi sytuacji porównywalnej do 1988. Wyzwanie jest na miarę historii najbliższego ćwierćwiecza. Albo zostanie przywrócona obywatelom wolność (deregulacja do poziomu przełomu Rakowski-Balcerowicz) i tym samym wiara albo strategią rządu stanie się doczołganie do Unii Europejskiej i jej pieniędzy dla podtrzymania władzy i obywateli w egzystencji. Efektem stosowania dotychczasowych nieskutecznych rozwiązań będzie nie tylko poważny kryzys państwa i gospodarki, przegrane przyszłe wybory tej formacji ale początek upadku dotychczasowych posierpniowych elit politycznych począwszy od lewa do prawa.

Andrzej Sadowski

Reddit icon
Technorati icon
Yahoo! icon
e-mail icon
Twitter icon
Facebook icon
StumbleUpon icon
Del.icio.us icon
Digg icon
LinkedIn icon
MySpace icon
Newsvine icon
Pinterest icon
czwartek, 2019-06-06

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA, Warszawa, 6 czerwca 201 9

 

Centrum im. Adama Smitha oblicza Dzień wolności podatkowej w Polsce od 1994 roku. 

W 2019 roku ...

środa, 2019-05-29

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

 

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA

Warszawa, 30 maja 2019

KOSZTY WYCHOWANIA DZIECI 2019

 

Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2019 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia) mieści się w przedziale od 200 do 225 tys. złotych, a dwójki dzieci od 370 do...

piątek, 2018-10-26

Informacja prasowa o stanie inicjatywy Centrum im. Adama Smitha w sprawie projektu ustawy dotyczącej podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet

W środę 10 października 2018 r. odbyło się spotkanie grupy roboczej złożonej z ekspertów Centrum im. Adama Smitha oraz przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP w sprawie projektu ustawy dotyczącego podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet.

Dyrektor Narodowej Rady Rozwoju, Samorządu i Inicjatyw Obywatelskich, Pan Paweł Janik wyraził podziękowanie...

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

czwartek, 2019-06-06

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

8 CZERWCA DZIEŃ WOLNOŚCI PODATKOWEJ 2019

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA, Warszawa, 6 czerwca 201 9

 

Centrum im. Adama Smitha oblicza Dzień wolności podatkowej w Polsce od 1994 roku. 

W 2019 roku ...

środa, 2019-05-29

Koszty wychowania dzieci w Polsce 2019

 

INFORMACJA PRASOWA CENTRUM IM. ADAMA SMITHA

Warszawa, 30 maja 2019

KOSZTY WYCHOWANIA DZIECI 2019

 

Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2019 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia) mieści się w przedziale od 200 do 225 tys. złotych, a dwójki dzieci od 370 do...